Wyszukaj na stronie
Masz już konto? Zaloguj się!

Wzloty i upadki klubowiczów KW Katowice w Tatrach

20 październik 2015

W tym roku tabor przeżywał oblężenie członków KW Katowice. Wielu z nas wyszło z pakernianej nory i odkryło nowe oblicze wspinania, w związku z czym padło wiele ciekawych przejść.

Na pierwszy plan wysuwa się nasz najlepszy zawodnik – Grzegorz „Buła” Gołowczyk, który w parze z Karoliną Ośką szybko uporał się z 2 klasykami na Mnichu, a co za tym idzie trochę wkurzył co poniektórych wspinaczy ;) W lipcu indywidualnie poprowadził Sadusia (IX, RP) oraz Metallicę (IX+, RP). Podsumowując Fajna skałka... ten Mnich :)”. Btw nieważne czy to VI.7 czy VI+, czy świeci słońce, czy pioruny walą z lewej i prawej, Buła kocha się wspinać i nie odpuszcza do końca, nawet jeśli kończy się to zjazdami w czasie burzy, oberwaniem kamieniem i chronieniem się pod folią NRC.

 

 Raz na wozie, raz pod wozem...

 

Niektórzy z nas postanowili ukryć się w Tatrach przed 30-stopniowymi upałami. Po co wkurzać się, że wszystkie dziurki i stopnie jadą, jak można przeprowadzić się na tabor i powspinać się w pięknej tatrzańskiej scenerii. W ten oto sposób Robert „Lama” Pallus poprowadził indywidualnie Metallicę (IX+, RP) na Mnichu. Krótką relację z tego przejścia znajdziecie TUTAJ.

Ponadto, gdy Lama nie patentował i nie tracił skóry na Metallice/Sadusiu, to zdobywał metry na innych drogach, takich jak:

- Folwark Montano (VIII+, Fl) / Mnich / Adrian Jurecki

- Przepuklina (VIII/VIII+, RP) / Zamarła Turnia / Gośka Grabska

- Porfawora (VIII, OS) / Czołówka MSW / Piotr Białas oraz wielu łatwiejszych.

 

Lama jako instruktor idealny - cierpliwy i wyrozumiały ;)

 

Tatry odwiedził również nasz klubowy kolega, na co dzień mieszkający w Cornudella de Montsant w Hiszpanii, Rafał Porębski. Łupem padła Metallica (IX+) poprowadzona 12.08.2015 w zespole z M. Kaziorem. Krótki opis przejścia:

 

„L1 najtrudniejszy 7c/c+ RP R. Porębski, 

L2 M. Kazior RP, 

L3 7c/c+?RP z końca ryski do klam z ferenskiego, byłby piękny gdyby nie ogranicznik :(

L4,L5 i L6 FL/OS R. Porębski – super wspinanie”.

 

Jedni cisnęli trudne „ściankowe” drogi, inni natomiast postanowili poprowadzić dziewicze wyciągi. Team „W SKALE”, w składzie Jacek i Jacek Czech, działał na Granatach oraz na wschodniej ścianie Zadniego Kościelca. Na początku sierpnia powstała Alternatywa VII poprowadzona w stylu OS oferująca „bajkowe i ekscytujące” wspinanie na płytach oraz wyrafinowany taniec w przewieszeniu i na ostrzu filara. Trzy dni ciężkiej pracy na Kościelcu, ponad 20 godzin wymagającej wspinaczki, zaowocowały powstaniem 3 długich, kilkusetmetrowych dróg o urozmaiconych trudnościach:

- Czeska wędrówka VII-, OS

- Tektonika VIII, pierwotnie A2+

- Gloria in Excelsis Deo VI+, A3

Więcej informacji o nowych drogach znajdziecie: 1 i 2.

 

Jackowie zapraszają do powtórzeń :)

 

Sporo w Tatrach również działał Paweł Hałdaś w zespole z Mikołajem Winiarskim. Wysłał imponującą listę przejść:

1. Tatry / Kazalnica / Gacopyrz Now VIII / VIII+ FL 12.08.15         

2. Tatry / Kazalnica / Kurtyka-Czyżewski VI+/VII- A3 8.08.2015

3. Tatry / Mnich / Łapiński - Paszucha VIII- kluczowy wyciąg FL PP 6.08.2015

4. Tatry / Czołówka MSW / Get Whacked VII A2+ C1 3.08.2015

   Prawdopodobnie 5 przejście, 1 i 8 wciąg czysto klasycznie (poprzednio 1: VII- A0, 8: A1+), 17 h

5. Tatry / Mnich / Saduś VII- OS C1+ 30.07.2015

Wariant oryginalny "rysa A1", hakówka w stylu clean

6. Tatry / Kopa Spadowa / Pachniesz Brzoskwinką VII- 29.07.2015

7. Tatry / Czołówka MSW / Prawy Dziadek VI+ OS 28.07.2015

8. Tatry / Czołówka MSW / Lewy Dziadek VI+ OS 28.07.2015

 

 

Nasz wiceprezes Krzysiek Modliszewski w tym roku nie mógł zbyt wiele czasu spędzić w Tatrach (ślub, przeprowadzka, praca, czyli nasze ukochane sprawy codzienne), ale w tym czasie udało mu się zrobić Zacięcie Mogielnickiego (VI-, OS) na Mnichu w towarzystwie 2 panien: Basi i Marleny. Niestety burza zmusiła go do wycofu ze Skłodowskiego (VI) na Kopie Spadowej po 3. wyciągu i prawie udało mu się indywidualnie poprowadzić Greystone (VII). Zapowiedział, że wróci na Czołówkę Mięgusza i następnym razem poprowadzi bez bloka 4. wyciąg. Ponadto podjął się niemożliwego – podobno umył wszystkie brudne gary w Relaksie...

 

 

Szumi Szumilczuk postanowił odpocząć w Tatrach od alpinizmu przemysłowego. Wraz z Gabrysią Bobak w sierpniu chwilowo zmienili miejsce zamieszkania z kamienicy zlokalizowanej w centrum Katowic na namiot ufundowany przez PZA w sercu Tatr. Wspięli się na Sprężynę (VII-) na Mnichu oraz Szare Zacięcie (VI+) na Czołówce MSW. Niestety nie udało im się dokończyć Preludium (VIII) na Czołówce Mięgusza. Ponadto Gabrysia - rodowita Podhalanka, szybko stała się ulubienicą Jakuba ;)

 

 

Ania Pniewska w swoim pierwszym sezonie wspinaczkowym w Tatrach spędziła aż 19 dni, z czego 11 dni wspinania! Zrobiła 9 dróg, w tym z Orłowskim (-V) wykonanym dwa razy,  dodatkowo 3 drogi nieskończone. W sumie 45 wyciągów, z czego poprowadziła 9 wyciągów na drogach:

 

1. Orłowski (V-) / Mnich / Lama, drugi raz Basia Ciszyńska – nieskończone, trzeci raz Ola Guzek

2. Kant Klasyczny  (VI-) / Mnich / Dawid Lemańczuk

3. Międzymiastowa (VI) / Mnich / Dawid Lemańczuk

4. Uznański (V-) / Zadni Mnich / Szymon Krzemień

 

Dodatkowo była na Zacięciu Mogielnickiego (V+), Mnich oraz zrobiła dwie najtrudniejsze drogi w kombinacjach:

1. Surdel (V+) / Mięguszowiecki Szczyt Wielki / prowadzenie Grzegorz Kotlarz

2. Starek-Uchmański (VI-) / Czołówka MSW / prowadzenie Piotr Poloczek „Koala”

 

 

Już w maju Tomek Krzykawski, w towarzystwie Arkadiusza Bauerek, działał w Tatrach i tak w warunkach zimowych przeszedł Z Doliny Czarnej Jaworowej przez Dolinę Śnieżną na Wyżnią Lodową Przełęcz (lodospad WI4, [4+], mikst III, IV). Według Witolda H. Paryskiego jest to "droga częściowo trudna (III),  eksponowana i wytężająca, o różnorodnych trudnościach skalno-śniegowych, krajobrazowo wspaniała, interesująca i niezwykle oryginalna". Natomiast 14.07. wspólnie z Krzysztofem Rządkowskim (KW Warszawa) poprowadzili na Małym Lodowym Szczycie drogę Motykę, V. W tym samym dniu, po skończeniu drogi, przeszli do Doliny Batyżowieckiej z zamiarem przejścia następnego dnia drogi Płyty Kutty, niestety musieli wycofać się z I wyciągu z powodu załamania pogody (deszcz + grad).

 

 

Michał Skrzypek wraz z żoną (Jolą) skromnie napisali, że w tym roku w Tatrach nie zrobili wiele, ale udało im się przejść Drogę Kutty na Batyżowieckim Szczycie w wariancie V-tkowym (wszystko sightem) oraz wstawili się w Greystone (VII) na Czołówce Mięgusza, ale niestety musieli się wycofać z drugiego wyciągu, bo był zalany, mimo poprzednich paru dni bez deszczu.



Grzegorz Bielejec z Jarkiem Gawrysiakiem i tow. ciepłe sierpniowe dni spędzili na Zamarłej Turni prowadząc Warianty Klasyczne VI oraz Kant Heinricha (prawy Heinrich) VII-.



Ponadto kilku klubowiczów zamarzyło o stanięciu na największym szczycie Tatr – Gerlachu. Wybrali drogę Martina prowadzącą przez grań i po 24-godzinnej akcji wrócili styrani do schroniska. Nie obyło się bez dramatycznych sytuacji typu: zerwana lina, przygnieciona kamieniem noga, zgubienie drogi, zjazdy w nocy, ale przecież najważniejsza we wspinaniu jest przygoda (o ile wszyscy wrócą z wyprawy cali i zdrowi ;)).

 

 ---

 

"Jaki jest sens i czy warto?"

 

Dla mnie był to pierwszy sezon w Tatrach. W ciągu 3 wyjazdów urobiłam AŻ 1 drogę w całości. W parze z Łukaszem Kołodziejem zostaliśmy wysłani na Superatę Młodości (-IX) zlokalizowaną na Mnichu, bo przecież młodzi, silni i zdolni jesteśmy – 3 wyciągi, damy radę. Polegliśmy na ostatnim... Następnego dnia poprowadziliśmy Pachniesz Brzoskwinią (VII-, OS) na Kopie Spadowej. Chcieliśmy przeżyć górską przygodę i przeżyliśmy, gdy Kołodziejowi wyleciał spod nóg wielki kamień, który nie omal zabił kilku ludzi. Poza tym zaliczyłam wycof z Grey Stone (VII) na Czołówce Mięgusza (grzmoty walące z lewej i prawej) oraz spędziłam 4 godziny wisząc na kluczowym stanowisku Sadusia, asekurując Lamę i wspierając go psychicznie ;).

 

Matzi

 

P.S. Więcej zdjęć znajdziecie w GALERII.

 

Więźniowie Sadusia - niekończąca się historia, która tylko dla wybrańców kończy się happy endem... Na zdjęciu dobra mina do złej gry.

Tagi: Grzegorz Gołowczyk, Klub Wysokogórski w Katowicach, Mnich, Tatry
Kontakt | Polityka prywatności | Media | Stara wersja strony | Konto klubu | Konto Pomnikowe

Copyrights © 2010-2018 Klub Wysokogórski w Katowicach. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projektowanie i tworzenie stron internetowych Orko Group