Wyszukaj na stronie
Masz już konto? Zaloguj się!

Para olimpiada KW Katowice 2014 już za nami...

02 czerwiec 2014

We wtorek trwały jeszcze gorączkowe ustalenia, czy impreza się odbędzie. „Problemów” do rozwiązania było wiele, od sprzętowych, transportowych, po kluczowy, tj. prognoza pogody (zapowiadana była ściana deszczu). Lider całej imprezy Przemo Formicki wierzył jednak do końca, że wszystko uda się świetnie. I tak się też stało. 

Powtórzę to co powiedziałam na zakończenie imprezy…. Wielkie podziękowania dla Przema za podjęcie tematu i jego skuteczną realizację. Podziękowania dla ekipy pomocników (Dawida, Majka, Krzycha, Szumiego, Grzesia i wszystkich tych, którzy pomagali, a nie zostali tu ujęci). A także dla naszych sponsorów „giftów” tj. Zbyszka Sołtysa firmy Himal Spor, a w szczególności dla Joli Wielickiej. I dla Muzyka za ogarnianie.


A zabawa? Niech żałują Ci, których nie było. W kolarstwie górskim można się było przekonać, że nie jest łatwo wejść na rower zawieszony na drzewie. Konkurencja „himalaizm” pokazała, że PHZ PHZ-etem, ale nawet uczestnicy tego programu są w stanie utknąć na konarze drzewa.

Potem przyszedł czas na kanioning. W pierwszym kroku odbyło się sprawdzenie wydolności, bo nie jest tak łatwo wciągnąć taki sprzęt na szczyt nawet małej górki. Jeszcze gorzej z niej zjechać po krętej ścieżce. Ten kto miał bicka „płynął”, a ten który nie miał, lądował w „szuwarach”.

Bez chwili oddechu trzeba było niemal wskoczyć na „skitury”. Tu działo się wiele i łzy płynęły po twarzy, bo style były różne. Od prób samobójczych, po różne odmiany telemarka przez piękny łyżwowy krok. Tutaj Roman Wolnik nie dał konkurentom żadnych szans.

A kto wygrał? Tak, byli wygrani, ale czy ma to jakieś znaczenie? Najważniejsze, że była przednia zabawa.

Po zakończeniu zostały rozdane wszystkim uczestnikom dyplomy, a pierwsze trzy miejsca zostały nagrodzone giftami. A potem nastał czas na ognisko, piwo i wieczorne rozmowy, przerwane na chwilę tradycyjnym fajerbolem (dzięki Lama za przygotowanie piłki).

Niedziele rano rozpoczął się drytooling i „czasówka” z obciążeniem. Tu jak zwykle bezapelacyjny był Adam Zyzak. Na drytoolingu szybkością wykazała się Tomek Krzykawski, ale stylem zdecydowanie przebił go Przemo. Tutaj również były dyplomy, wyróżnienia i nagrody.


Cała impreza zakończyła się popołudniu w niedzielę. Wszystko zostało wysprzątane i zlikwidowane zostało również dzikie śmietnisko znajdujące się przy polanie. Zatem z plusem dla tego miejsca.

Serdecznie dziękujemy za przybycie. To motywuje do organizacji takich imprez w przyszłości.
Bardziej szczegółowa relacja już niebawem.

UWAGA:
Prośba o w miarę możliwości pilne przesłanie na adres admin@kw.katowice.pl wszelkich filmików i zdjęć z tej imprezy. Można je także przynieść na środowe spotkanie i przegrać na kom klubowy w folderze pod swoich nazwiskiem (żeby było wiadomo kto jest autorem z dopiskiem w nazwie folderu „olimpiada”). Ostatnią opcją jest wrzucenie zdjęć na google drive/picassa/inne i przesłanie do Nas adresu byśmy to pobrali.

Im szybciej te materiały trafią do nas tym szybciej będzie można zorganizować m.in. spotkanie „wspominkowe” w siedzibie klubu i sporządzić galerię na stronie.  

 

Bocian 

 

Tagi: klub, Skały, zawody
Para olimpiada KW Katowice 2014 już za nami...
Kontakt | Polityka prywatności | Media | Stara wersja strony | Konto klubu | Konto Pomnikowe

Copyrights © 2010-2018 Klub Wysokogórski w Katowicach. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projektowanie i tworzenie stron internetowych Orko Group